[Procek@Blog /]$ Pozostałe Bajka informatyczna

Recenzje

PHP Module

lol
Bajka informatyczna
bajka

Bajka mojego autorstwa. Można ją czytać swoim pociechom na dobranoc, bo czytanie jest lepsze niż telewizja :p Bajka adresowana jest do dzieci starszych (7-9) lat i ma głębokie walory wychowawcze ;) Polecam ją również osobom dorosłym, które w jej treści mogą znaleźć pełne emocji love story :) Zapraszam do czytania...

Nie tak dawno temu, za skanerami, za drukarkami, za siedmioma procesorami, na małej półeczce leżała delikatna, elastyczna i ładna dyskietka. Leżała w sklepie już wiele miesięcy, a na imię miała Flopcia.

Nikt jej nie chciał... Było jej przykro, kiedy jej koleżanki płytki znajdowały zadowolonych właścicieli, a ona musiała leżeć samotnie w kącie. Całymi nocami myślała o tym, co w niej jest takiego, że nikomu się nie podoba. Czas mijał, a Flopcia czuła się coraz gorzej. Wilgotne powietrze docierające do sklepu w krótkie jesienne dni powodowało ciężkie dolegliwości... Flopcia pociła się i cała się trzęsła. Do końca nie wiadomo czy było to z zimna czy z rozpaczy...

Sprzedawca zastanawiał się co zrobić z Flopcią...

- Kupi ktoś tego starocia? Trzeba, to będzie wyrzucić przy sprzątaniu sklepu... - myślał głośno.

Flopcia była bardzo smutna... Jej opiekun – sprzedawca miał ją za nic.

W pewien ponury listopadowy wieczór przyszli do sklepu dwaj uczniowie pobliskiego gimnazjum.

-Poproszę 3 płytki CD i najtańszą myszkę – powiedział jeden

-To będzie razem dziewięć i pięćdziesiąt groszy – odpowiedział sprzedawca

Chłopak wyciągnął dziesięć złotych i położył na ladzie. Sprzedawca widząc, że ma dziś słabe zyski postanowił oszukać ucznia, mówiąc:

-Nie mam wydać!

-To niech pan coś dorzuci za te pięćdziesiąt groszy – powiedział poirytowany chłopak

-No niech ci będzie, masz tu dyskietkę FDD i żegnam! – odpowiedział zdenerwowany sprzedawca

-Dobra wezmę to. Do widzenia!

Flopcia ucieszyła się, że w końcu, ktoś ją zabrał z tego strasznego sklepu, jak się jednak później okazało to wcale nie było ocalenie... Gimnazjalista włożył dyskietkę do kieszeni w której miał telefon komórkowy. Kiedy telefon zaczął dzwonić Flopcia poczuła się bardzo dziwnie. Zaczęło się w niej wszystko gotować i nie wytrzymała – straciła formę i była nieprzytomna. Po powrocie do domu chłopak włożył dyskietkę do stacji mówiąc do siebie:

-Ciekawe czy ten złom będzie działać?!

Flopcia nie obudziła się w stacji... Rozjuszony gimnazjalista wyrzucił dyskietkę przez okno.

Flopcia leżała bez świadomości na chodniku przed blokiem całą noc... Zimno i deszcz zadały jej ciężkie rany. Sama nie mogła nic zrobić, była skazana na los.

Rankiem na wykłady podążał biedny student, który dostrzegł Flopcię leżącą na chodniku. Podniósł ją i pomyślał:

-Co ona tu robi? Pewnie komuś wypadła... Ale nie jest podpisana! Nie zostawię jej tutaj! Przyda mi się na tekst...

Student wyczyścił jej mokrą powierzchnie chusteczką, schował ją do zeszytu do matematyki, gdzie bezpiecznie leżała cały dzień. Po powrocie do domu wyczyścił ją dokładnie spirytusem i umieścił w napędzie. Kiedy zobaczył, że system nie chce z nią współpracować nie poddał się krzycząc:

-No dalej mała! Wstajemy!

Najpierw postanowił ją sformatować i to pod DOSem! Bo starsze metody są pewniejsze i dają większe szanse w beznadziejnych sytuacjach. W takim położeniu była właśnie Flopcia... Student (do dziś nikt nie wie jak miał na imię) wypowiedział na głos wystukał zaklęcie format a: i czekał cierpliwie, aż magia zacznie działać. Flopcia zaczęła się budzić! Czuła jak po jej ciele coś się przesuwa i delikatnie łaskocze. Po tym zabiegu Flopcia mogła wykrzyczeć:

-Hej! Ja jestem tutaj!

Student oczywiście to zrozumiał, bo na ekranie jego starego komputera wyświetlił się napis "Dysk A został pomyślnie sformatowany!" Student cieszył się, że będzie miał na czym zapisywać swoje pliki, a Flopcia była szczęśliwa, że czuje się komuś potrzebna. Jednak na jej ciele były jeszcze rany zrobione przez telefon komórkowy... Student przewidział, że mogło stać się coś złego z jej wnętrzem i od razu przeprowadził skanowanie jej powierzchni programem Scandisk. Flopcia poczuła się jak nowa! Nie dość, że była w dobrej kondycji to jeszcze czuła się komuś potrzebna. Student był bardzo zadowolony z Flopci, nawet ozdobił ją naklejką na której napisał zagadkową treść: "Forever young". Nikt nie wie, czy to właśnie dzięki Flopci student ukończył swoje studia i czuje się wciąż młody, czy to Flopcia ma powody do radości bo wciąż jest młoda i potrzebna. Obecnie Flopcia mieszka w wygodnym plastikowym pudełeczku i zawiera pracę dyplomową tego studenta a student jest szczęśliwy, że to też dzięki Flopci zdobył tytuł naukowy. Nie ważne ile ma się lat, trzeba czuć się młodo i silnie jeżeli musimy coś zrobić dobrego...

KONIEC

Mam nadzieję, że się podobało :) Jeżeli bajka się podobała to proszę o maila z propozycją co napisać nowego.

Procek

 

Komentarze zostały czasowo wyłączone...