[Procek@Blog /]$ Programy Chrome wykończy Firefoksa?

Recenzje

Reklama

Chrome wykończy Firefoksa?
chrome

Google wykorzystał rozwiązania przeglądarki Firefox i stworzył własne narzędzie przeglądania stron WWW o nazwie Chrome. Wszystko pozornie jest w porządku, bo Chrome jest aplikacją o otwartym kodzie źródłowym. Ale co to oznacza dla Firefoksa?

Chrome kontra Firefox

Te dwie przeglądarki są zupełnie odmienne. Chrome to prosty browser, a "Ognisty lis" to rozbudowany kombajn, który można jeszcze doposażyć w duże ilości wtyczek. Konkurować nie bardzo mogą ze sobą, bo to tak naprawdę inne produkty.

Moc reklamy

Jedna rzecz mnie martwi... Potencjał reklamowy jaki ma Google jest nie do zatrzymania! Na stronie głównej Google znajdziemy link do tego programu. Biorąc pod uwagę współczynniki "klikalności" reklam nawet na tak małym poziomie jak 1% to i tak daje to niesamowitą ilość pobrań.

Instalacja Chrome

Liczba pobrań będzie większa również dzięki temu, że instalator to objętość ok 0,5 MB. I tutaj pułapka! Podczas instalacji ściągany jest plik z właściwym chromem, który zajmuje już 22MB. To dużo więcej od Firefoksa, a przecież chrome miało być prostą przeglądarką.

Bardzo denerwuje mnie fakt, że chrome instaluje się domyślnie do: C:\Documents and Settings\Procek\Ustawienia lokalne\Dane aplikacji\Google\Chrome gdzie Procek, to moja nazwa użytkownika. Lokalizacja jest fatalna, choćby ze względu na spacje w nazwach folderów, już nie mówiąc o głębokości, uwaga! 5 podkatalogów!

Funkcjonalność Chrome

Funkcjonalnie Chrome mnie nie przekonuje, a wspomniana lekkość jakoś wydaje się niezauważalna na tle Firefoksa. Prostota ma owszem swoje dobre strony, ale aż tak ascetyczny widok odstrasza. Grafika jest dopracowana, na pochwalę zasługują animacje i własne style okien. Zakładki tego typu to graficzny pomysł w Symbianie, ale Google może oczywiście się bronić, że to zbieg okoliczności. Aby nie było tak smutno to pragnę wyróżnić unikalną funkcję uruchamiania każdej strony w osobnym procesie, jednak i tak mam wątpliwości czy za każdym razem uchroni to przeglądarkę przed padnięciem. Tryb przeglądania Incognito również zasługuje na uwagę, ale wątpię iż administratorzy kawiarenek internetowych czy szkolnych sieci komputerowych będą mieć ochotę zastąpić IE6 czymkolwiek, nie wspominając o tym, by był to zupełnie nowy i nieznany produkt.

Darmowe, ale konkurencyjne

Zarówno FF jak i Chrome są darmowe, więc można wybierać i testować je do woli. Dziwne to posunięcie ze strony Google, iż chce tym "połyskliwym metalem" wyprzeć liska, którego wspierało przez tyle lat. Może będzie to niosło pojawienie się wersji mobile, która zacznie konkurować z Operą Mini?

Miejsce dla Chrome

Chrome to program, który widzę w dystrybucjach Linuksa takich jak Ola Dom. Prostota przede wszystkim. Po co więc atakować platformę Windows, która jest wystarczająco udziwniona, aby można się przyzwyczaić do topornego IE?

Precz z metalem - wolę lisy

Jak dla mnie Firefox jest wciąż najlepszy i nawet bez wsparcia Google poradzi sobie w zdobywaniu rynku, a przeglądarce Chrome powiem na koniec: "Miło było poznać..." i odejdę w inną stronę...

Procek

 

Komentarze zostały czasowo wyłączone...