| Dwa i pół roku z pocztą GMAIL |
03 09 2006 - 03 03 2009 to równe 2,5 roku używania najlepszej darmowej poczty mailowej - Gmail by Google. Czy nadal jestem zadowolony? Co zmieniło się przez ćwierć dekady? Postaram się obiektywnie ocenić moją skrzynkę mailową i dowieść, że kto się do niej nie przekonał powinien zrobić to po przeczytaniu tego artykułu. Podstawowe cechy GmailaKiedy zaczynałem swoją przygodę z Gmailem nie był on jeszcze w Polsce publicznie dostępny. Otrzymałem zaproszenie od Sundaya z którego oczywiście skorzystałem i tak się to zaczęło... Byłem bardzo obrażony na onet.pl, który przez te 2,5 roku nie poprawił prędkości działania swoich serwerów - jak mail szedł 3 godziny tak wlecze się tak do tej pory... Gmail działa bardzo dobrze - maile przychodzą w maksymalnie kilka sekund. Oczywiście nie sposób to dokładnie określić, bo wysłanie maila komuś na tlen.pl może być powolne dzięki zamulonym serwerom tlenu, a nie Gmaila. Z moich ponad 2 letnich obserwacji wynika, że z Gmaila maile wychodzą bardzo szybko i nie jest to wąskie gardło. Pojemność skrzynki też jest pokaźna. Początkowo było coś ponad 2GB - teraz w moim statusie skrzynki można przeczytać: "Obecnie używasz 709 MB (9%) z 7300 MB". W skrzynce mam na dziś dzień blisko 3 tysiące wiadomości i sporo załączników. Bardzo podobają mi się "Wersje robocze" w których można zapisywać coś do czego musimy mieć dostęp zawsze gdzie mamy podłączenie do sieci - można używać tego jako ciekawego notatnika. Bardzo podoba mi się przeszukiwanie skrzynki. Ot np. ostatnio zawieruszył mi się klucz do avasta, a wiedziałem, że miałem go na mailu. Nic prostszego! Przechodzimy do wyszukiwania zaawansowanego, wpisujemy avast w polu "zawiera słowa" i po chwili mamy znalezione wszystkie wiadomości ze słowem avast. Zmiany w GMAILuCo się zmieniło przez ten czas kiedy używam Gmaila? Może nastawienie ludzi do tego produktu... Pamiętam, kiedy ponad 2 lata temu próbowałem zareklamować tą pocztę spotkałem się z wyśmiewaniem moich pomysłów. Oczywiście wszyscy twierdzili, że ich interia.pl, onet.pl itd. jest najlepszy i nie potrzebują już innej poczty. Teraz te same osoby, które wtedy się ze mnie śmiały szczycą się tym, że wiedzą co to jest Gmail. Mogę powiedzieć tylko: Żal mi was, bo nie macie w sobie ani poczucia honoru, ani nie znacie pojęcia "konsekwencja".Poza zmianami ideowymi Gmail przeszedł jeszcze metamorfozę wyglądu i sposobu działania. Początkowo wygląd: http://mail.google.com/mail/?ui=1 był domyślny i nadal używam go ze względu na jego lekkość. Wyglądu http://mail.google.com/mail/?ui=2 nie polecam na wolnych łączach - nie załadują się nam wszystkie elementy i skrzynka nie nadaje się do użycia. Ogólnie to najlepszy wygląd, ale do wyboru mamy jeszcze kilka innych. Jest to standardowy widok HTML: http://mail.google.com/mail/?ui=html&zy=a który niestety nie posiada funkcji dopełniania adresów mailowych, ani tym bardziej czatu. Są dostępne jeszcze inne ciężkie widoki - np. czerwone biurko, ale nie polecam ich ze względu na ciężar. Ciekawostką jest to, że w pozornie cięższym widoku Gmail działa szybciej. Dłużej czekamy na uruchomienie, ale potem praca jest prawdziwą przyjemnością. Zbędna ochronaDenerwuje mnie fakt ochrony przed plikami wykonywalnymi. Nie możemy wysyłać mailem plików EXE, PHP itp. Jest na to jednak sposób: pakowanie takich plików metodami kompresji, których nie zna Gmail czyli np. RAR.Już dawno temu pojawił się program Gmail Notifer - bardzo odradzam jego używanie. Nie daje nam to zupełnie żadnych korzyści, a jest kolejną aplikacją, której nie potrzebujemy.Dostęp mobilny do Gmaila leży na najwyższym poziomie. Szkoda tylko, że używamy mobilnej Javy w wersji 2.0, no ale lepszy rydz niż nic.Bardzo podoba mi się zawijanie wątków, o bez tego w naszej skrzynce zapanowałby istny chaos. Ciekawą funkcją jest kolorowanie nadawców. Jeżeli jednego maila wyślemy do 5 osób i zacznie się rozmowa między nami, a np. 2 adresatami to każda osoba będzie oznaczona innym kolorkiem.Śmieszne jest natomiast udawanie, że Gmail jest w fazie beta. Rozumiem, że projekt Wine dojrzewał pod Linuksem przez 15 lat, aby pojawiła się wersja 1.0, ale myślę, że słowo beta kojarzyć się może z gorszą jakością i przez to Google traci klientów. Kilka udziwnieńCo mnie jeszcze drażni w Gmailu? Spróbujmy się zalogować niepoprawnie, a potem jeszcze raz poprawnie. Przeniosło nas na stronę z produktami Google, a nie do naszej skrzynki - głupie, prawda?Pobieranie maili z innych kont to prawdziwy skarb, ale czy nie można by zrobić dużego przycisku "Sprawdź pocztę" gdzieś na wierzchu, a nie chować jej w opcjach?Jeśli chodzi o SPAM to prawie go nie ma. Czasem coś trafia do naszej skrzynki odbiorczej, ale są to przypadki sporadyczne. Gorzej natomiast prezentuje się fakt, że prawdziwe maile czasem lądują w folderze SPAM. BrakiBrakuje mi powiadamiania SMSem o nadejściu wiadomości, ale nie wymagajmy za wiele... Skrzynka nie jest płatna, a oferuje prawdziwie komercyjną jakość. ZasługiGmail działa idealnie na Firefoksie, Operze, Chromie, a nawet na IE. Trzeba uczciwie przyznać, że dzięki Gmailowi programy pocztowe straciły użytkowników, a pozostałe skrzynki mogą się tylko uczyć od najlepszego. W Polsce najlepiej wygląda skrzynka WP.pl, która działaniem jest bardzo zbliżona do Gmaila, ale oryginał jest tylko jeden, więc ja zostaje przy swoim na kolejne 2,5 roku. Procek
|
Prowadzącym ten blog jest od 6 lat Krzysztof "Procek" Ścira - Obecnie student AGH. Blog traktujący o szeroko pojętej IT - można tu poczytać o zagadnieniach związanych z m. in. programowaniem, grafiką, hardware i systemami operacyjnymi. Warto dodać kanał RSS tego bloga do swojego czytnika.[Więcej]