| Foxit Reader - lepsza alternatywa dla Adobe Readera |
Ostatnio podczas używania Adobe Readera rozrósł się on w pamięci do ponad 200MB! Stwierdziłem, że to o wiele za dużo i postanowiłem wypróbować jakąś lżejszą aplikację. Słyszałem pogłoski o programie Foxit Reader, ale nie byłem do końca do niego przekonany. Skoro za pierwszym stoi ogromna korporacja, a drugi jest lekkim odpowiednikiem, to gdzie tkwi haczyk? Co popchnęło mnie do korzystania z Foxita umieściłem w poniższej recenzji. Adobe Reader vs. Foxit ReaderFormat PDF jest standardem i choć stworzyło go Adobe to nie ma ono wyłączności na jego obsługę, więc alternatywne rozwiązania często okazują się lepsze i tak jest tym razem... Nie mam zamiaru porównywać tych programów w układzie tabeli, bo lepszą funkcjonalnością dysponuje po prostu Foxit Reader, ale zamierzam dokładnie i konkretnie wytłumaczyć dlaczego warto wybrać ten lżejszy czytnik PDF. Mniejszy rozmiar instalatoraKtoś mądry powiedział, że rozwój sprzętu komputerowego napędzają idioci, którzy nie umieją go używać. Stwierdzenie słuszne i niestety bardzo prawdziwe... Wszystkie programy rosną objętościowo, pliki wynikowe są coraz większe, a dyski coraz pojemniejsze - machina postępu działa idealnie. Prosty program - Adobe Reader, który ma renderować PDFy zajmuje na dysku prawie 150MB,a jego instalator zajmuje 36MB, dla porównania Foxit po zainstalowaniu zajmuje niecałe 10 MB, a instalator to kwestia tylko 5MB. Mniejsze zużycie pamięciTestowo użyłem pliku PDF o rozmiarze ok 5MB. Adobe Reader Zajął w pamięci 22MB, a Foxit 15MB. Prędkość działaniaNie dysponowałem czasem, aby zmierzyć dokładnie prędkość reagowania programu na polecenia użytkownika, ale w moim subiektywnym odczuciu Foxit działa znacznie szybciej - nie tylko szybciej się uruchamia, ale także sprawniej renderuje kolejne strony dokumentu PDF. Przeglądanie w kartachFormat PDF upowszechnił się tak bardzo, że obecnie wszystko co nadaje się do czytania jest rozpowszechniane w ten sposób. Ma to oczywiście szereg zalet i powoduje, że coraz częściej przeglądamy kilka dokumentów naraz. Niestety w przypadku czytnika Adobe przeglądanie plików PDF wygląda jak obsługa Internet Explorera 6 - bałagan na pasku zadań, co powoduje problemy w nawigacji. W Foxit Readerze wprowadzono obsługę kart - jest to genialny pomysł oszczędzający nam miejsce na pasku zadań i przyspieszający pracę z równoległym przeglądaniem kilku dokumentów. InterfejsOba programy to tylko czytniki, więc nie ma co się rozbijać o ich wygląd, niemniej jednak w oczy rzuciła mi się ciekawostka związana z Foxitem. Naciskając klawisz F11 mamy (tak jak w przypadku wielu innych poważnych programów) dostęp do trybu pełnoekranowego - zawsze to kilkadziesiąt pikseli do dyspozycji więcej, a dobrze jest gdy czytając nie rozpraszają nas mrugające ikonki z traya. Ogólne wrażenieNie ma się co spodziewać po Foxicie jakiś fajerwerków - jest to tylko program do przeglądania plików PDF, ale w swej prostocie został dokładnie przemyślany i dopracowany. Oby więcej takich programów! Ja wybrałem Foxita, a Ty?
|
Prowadzącym ten blog jest od 6 lat Krzysztof "Procek" Ścira - Obecnie student AGH. Blog traktujący o szeroko pojętej IT - można tu poczytać o zagadnieniach związanych z m. in. programowaniem, grafiką, hardware i systemami operacyjnymi. Warto dodać kanał RSS tego bloga do swojego czytnika.[Więcej]