| Joystick czy przycisk krzyżowy? |
Temat typowo z GSM, ale ma on pokazać to, że często w informatyce wraca się do starszych koncepcji. Joystick był dobrym pomysłem, ale tylko w teoretycznych rozważaniach. Zacznijmy jednak od początku... Przeszłość komórekNie tak dawno temu komórki miały tylko 3 przyciski do nawigacji w menu (strzałka w górę i w dół oraz OK – Nokia 3410). Było to rozwiązanie proste, łatwe w obsłudze i wytrzymałe mechanicznie. Wszystko w porządku, ale przewijanie czegoś w poziomie przy pomocy pionowych przycisków było nielogiczne i nieporęczne. Niemal równolegle Siemens i Nokia zaczęły wprowadzać do swoich telefonów czterokierunkowe przyciski krzyżowe. Nawigacja była wreszcie logiczna i szybka, telefonom przybyło przycisków, ale nie utrudniło to komunikacji. Siemens C60 czy Nokia 6610 były telefonami o bardzo wygodnym i prostym menu, choć dysponowały one wieloma funkcjami. Wprowadzenie joystickówWszystko byłoby super gdyby nie Ericsson i moda na joysticki. O ile w Siemensie SX1 joy jest naprawdę dobrej jakości, to o tyle we WSZYSTKICH SE sprawa wygląda tak samo: koszmar! T610 – ładny, ciekawy, z wieloma funkcjami i z joyem który psuł się częściej niż MMI w Sxach... K700i – wspaniały telefon, który w momencie wprowadzenia na rynek był jedną z najciekawszych pozycji. Niestety joystick 'padał' jak zawsze. Kolejny wspaniały model? K750i – piękny sprzęt, super aparat itd. i znów joy:/ Na szczęście była to ostatnia seria SE z tego typu joystickami i inżynierowie z Sony zrozumieli, że trzeba pomyśleć nad czymś innym. Zalety joysticków w komórkachZatrzymajmy się w miejscu mody na joysticki. Umożliwiają one naprawdę błyskawiczną nawigację w menu, zaoszczędzenie miejsca na obudowie telefonu i są one dość ergonomiczne. Oczywiście owa wygoda zależy od konkretnego przypadku... Nokia 6600, Siemens SX1, Nokia E50 to telefony z wspaniale zrobionym joyem. Wszystkie SE można uznać, za nieudany eksperyment. Co ciekawe Sagem i Samsung nie próbowali szczęścia z joystickami i wyszło im to na zdrowie. Drugie życie przycisków krzyżowychWniosek mógł być tylko jeden! Powrót do przycisków krzyżowych i dorównanie funkcjonalnością joystickom. Samsung działał bardzo mądrze, ale początkowo jedynie konstrukcyjnie. X640 miał przycisk krzyżowy pozbawiony środka. W środku był przycisk, który zamiast działać jak OK był tyko przyciskiem uruchamiania przeglądarki WAP. W D900 zaprojektowano to tak jak być powinno. Przyszłość przycisków krzyżowychW nowych SE również wprowadzono to rozwiązanie. Nokia robiąc joysticki bardzo dużą wagę przywiązuje do ich wytrzymałości, niekoniecznie skupiając się na ergonomii, choć przyciski krzyżowe można spotkać w wielu modelach. Co czeka nas w przyszłości? Przyciski wyłącznie dotykowe? Wprowadzenie ich w Samusungach pokazało, że jest to bardzo niewygodne i denerwujące. Bo nacisnąć coś czego nie ma to tak jakby próbować gryźć herbatę. Niby się da, ale czy to wygodne? Koncepcje sterowania w telefonach komórkowychW telefonach z górnej półki wprowadza się dotykowe wyświetlacze, ale nie jest to szybsze w użyciu niż dobrze wykonany joystick. Koło się zamyka... Ten przykład pokazuje, że w informatyce i projektowaniu nowych technologii warto czasem cofnąć się trochę i wtedy szybko podbiec do przodu. Niech żyją niezawodne przyciski krzyżowe! Sam używałem wielu telefonów w których były różne koncepcje sterowania. Najbardziej przypadły mi do gustu joystick w Siemensie SX1 i wciskane pokrętło w Blackberry 7290. Zabezpieczenie przed uszkodzeniem joysticka w telefonie komókowymJeżeli chodzi o joysticki to można się zabezpieczyć przed ich szybkim uszkodzeniem. Zwykle nakładka jest odpinana od korpusu joya i dzięki temu można nabić na wystający kołek krążek z folii (zwykła folia z woreczków, nie aluminiowa!), który będzie chronił styki pod korpusem przed ustawaniem się tam wilgoci i zanieczyszczeń. Naprawa joystickaCo zrobić jeśli mamy już popsuty joystick? Zanim przystąpimy do jego wymiany warto spróbować reanimować ten, który mamy... Po wyłączeniu, rozkręceniu, rozebraniu naszego telefonu na części powinniśmy odłączyć płytę główną od wszystkich innych podzespołów (ekranu, głośnika). Następnie można spirytusem (nie salicylowym i nie wódką!) delikatnie czyścić podstawę joysticka. Dla fanów mocnych eksperymentów proponuję kąpiel całej płyty głównej w spirytusie. Można do tego celu użyć denaturatu (92% byłby najlepszy). Zredukujemy dzięki temu koszty naszej operacji. Nie umiem powiedzieć na ile jest bezpieczna taka kąpiel dla wszystkich telefonów. Mogę jednak z dumą powiedzieć, że testowałem tak: Siemensa C60, SX1, A65, S55, CX65 i Nokię 3100 i wszystkie telefony miały się dobrze. W prawdzie pozbyłem się wszystkich nadruków na płycie w SX1, ale nie były mi one potrzebne. Ostrzegam przed użyciem wody! Nie wolno moczyć w niej elektroniki. Do tego zastosowania nie polecam również benzyny ekstrakcyjnej, bo reaguje ona z plastikiem. Nie włączajmy telefonu, kiedy jest mokry. Poczekajmy aż wyschnie w temperaturze pokojowej (nie na grzejniku, bo można uszkodzić elektronikę) i wtedy zalejmy podstawę joya oliwą techniczną (stosowana w np. maszynach do szycia) – zmniejszy to tarcie i pozwoli na szybszą reakcję. Nie przesadzajmy jednak z ilością! 2 krople pod joystick naprawdę wystarczą. Myślę, że temat joysticków został już wyczerpany. Wolę oczywiście przyciski krzyżowe, ale tylko wtedy gdy są mądrze zaprojektowane. Obecnie jednak używam na co dzień mojego nieśmiertelnego Sxa i jestem zadowolony z jego joya. Procek
|
Prowadzącym ten blog jest od 6 lat Krzysztof "Procek" Ścira - Obecnie student AGH. Blog traktujący o szeroko pojętej IT - można tu poczytać o zagadnieniach związanych z m. in. programowaniem, grafiką, hardware i systemami operacyjnymi. Warto dodać kanał RSS tego bloga do swojego czytnika.[Więcej]