| Linux+ numer 12 (grudzień 2009) |
Od kilku miesięcy temat systemu Android był często poruszany na łamach pisma Linux+. W końcu doczekaliśmy się numeru, którego tematem przewodnim będzie właśnie system dla urządzeń mobilnych ze stajni Google. Mało tego! Nie będziemy tylko zajmować się użytkowaniem programów pod Androida, ale również pisaniem aplikacji pod ten system, a także ich dystrybucją. Numer mógłby więc nazywać się Android Starter Kit, ale przecież to nie SDJ :) Przez ostatnie kilka miesięcy dział aktualności intensywnie się zmieniał i muszę przyznać, że poszło to w dobrym kierunku. Nie mamy teraz 3 zdań na każdy temat tylko małe artykuły, które szerzej opisują nowości. Jak dla mnie jest to pozytywna zmiana. Numer zaczniemy od przybliżenia zasad działania Android Market. Gdy już napiszemy naszą aplikację, wtedy możemy ją sprzedawać zarówno przez market jak i innymi kanałami dystrybucji. Niestety w Polsce Android Market nie działa jeszcze tak jak powinien... Artykuł jest obszerny i wyczerpuje temat. Kolejny artykuł również dotyka tej tematyki więc zapowiada się iście Androidowy numer. Sprzedać, kupić - to już wiemy, a teraz czas na programowanie. Programowanie oparte o tryb tekstowy jest delikatnie mówiąc mało wydajne. Dzięki temu artykułowi nauczymy się używać kontrolek wizualnych w systemie Google. I jeszcze coś o Androidzie - tym razem lista programów do pobrania, bez których ten mobilny system obejść się nie może... Uprzedzam, że jest tego naprawdę sporo :) Kolejnym tematem jest "Cykl wytwarzania aplikacji" i bardzo dobrze, że w końcu na łamach Linux+ znalazł się artykuł o tym traktujący. "Klepacze kodu" często nie mają nawet teoretycznych podstaw dotyczących wytwarzania aplikacji i efekty ich pracy często są w sprzeczności ze standardami. Najczęściej można się o tym przekonać poprawiając coś po kimś... Dlatego brawa dla redakcji za wybór takiego właśnie tematu! Kolejnym tematem będzie druga już część podróży do wnętrza systemu. Tym razem zajmiemy się patchowaniem jądra, a także sposobem rozruchu systemu. Artykuł raczej dla bardziej zaawansowanych użytkowników. Co do następnego artykułu to odniosę się bardzo przychylnie w stronę NetBeans, ale z Ecpilse już już gorzej... Sam trochę koduję w PHP i mam doświadczenie w pracy z wieloma edytorami – NetBeans wypada najlepiej, ale martwią mnie zawirowania rynkowe wokoło firmy Sun Microsystems - może być problem ze wsparciem PHP w najbliższej przyszłości... Należy jednak pamiętać, że NetBeans to nie edytor PHP, ale rozbudowane IDE, dzięki któremu możemy programować w większości popularnych języków, a nawet bibliotek! Temat Latexa był poruszany wielokrotnie na łamach Linux+. Tym razem pod lupę trafił edytor Gummi, który łączy pisanie w Latexie zarówno kodem jak i bez jego udziału. Programy tego typu są zdecydowanie najlepsze. EyeOS - wielu ludzi już o nim słyszało, redakcja postanowiła jeszcze bardziej przybliżyć ten temat, ale ja akurat jestem temu bardzo przeciwny... Przenoszenie wszystkiego do sieci ni jak ma się do dostępności i poufności, więc mam nadzieję, że firmy nie odważą się utrzymywać swojej księgowości czy systemów CRM w ogólnodostępnej sieci... Bez wątpienia jest to dobry gadżet, ale nie polegałbym na tym jako szef firmy. Na deser - tak jak w miesiącu ubiegłym czeka nas recenzja kolejnej gierki. Może i ona jest zabawna, kolorowa i dostępna, ale mamy już końcówkę 2009 roku, a gra wygląda na ok. 1990 rok. To niemal 20 lat! Ocenę tego "Czy warto?" pozostawiam już czytelnikom... Procek
|
Prowadzącym ten blog jest od 6 lat Krzysztof "Procek" Ścira - Obecnie student AGH. Blog traktujący o szeroko pojętej IT - można tu poczytać o zagadnieniach związanych z m. in. programowaniem, grafiką, hardware i systemami operacyjnymi. Warto dodać kanał RSS tego bloga do swojego czytnika.[Więcej]