[Procek@Blog /]$

Recenzje

Reklama

Linux+ numer 5 (maj 2009)
linux

Tematem przewodnim majowego numeru czasopisma Linux+ są urządzenia mobilne. Dystrybucją miesiąca została Fedora 10, prócz tego na płycie znajdziemy uzupełnienia do artykułu o programowaniu pod Androida a także kurs przygotowawczy do egzaminu administratora SUSE – niestety po angielsku. Tyle tytułem wstępu spójrzmy co czai się w artykułach.

W tym numerze szczegółowo omówiono trzy systemy desktopowe: Mandrivę 2009.1 Spring – swoją drogą numeracja kolejnych wersji doprowadza mnie do szału; Fedorę 10 – którą znajdziemy na DVD oraz FreeBSD – system legendę, który de facto nie jest Linuksem, a którego miałem okazji kiedyś używać – niczym specjalnym mnie ten system nie urzekł, ale może są wśród moich czytelników jego wyznawcy.

Prócz urządzeń mobilnych zajmiemy się tematyką właściwie sieciową, którą okazał się LDAP – usługi katalogowe w Linuksie pod kontrolą. Warto zauważyć, że jest to artykuł rozpoczynający cały cykl wyczerpujących opracowań dotyczących tego tematu, które pojawią się pod szyldem Linux+ w kolejnych miesiącach.

Pulpit zdalny znany z Windowsów ma swój odpowiednik pod Linuksem. Owszem, działa to nieco inaczej, ale całkiem sprawnie. Jak używać Webmin i Usermin dowiemy się z tego potężnego artykułu. Trzeba zaznaczyć, że są to narzędzia do używania serwera z którego usług będziemy korzystać, a nie pojedynczej stacji roboczej.

Sam jestem miłośnikiem Symbiana, ale Linusem w telefonie też bym nie pogardził. Nawet na starym już Siemensie SX1 można było zainstalować system Qtopia, który nie działał jako system wbudowany, ale pewnego rodzaju aplikacja – nie mniej jednak mam pojęcie, że można z telefonem zrobić rzeczywiście dużo mając pingwina na pokładzie. Wbudowane Linuksy to domena Motoroli, ale już od pewnego czasu inne firmy sięgają po ten system do swoich urządzeń.

Będąc dalej przy tematyce telefonów przejdźmy do kolejnego artykułu – tym razem o współpracy "normalnych" telefonów z Linuksem na desktopie. Tu sprawa wygląda bardzo ciężko... Owszem podstawowe czynności jak wgranie dzwonków do pamięci telefonów czy obsługa SMSów działa całkiem dobrze, to o tyle flashowanie czy inne zaawansowane czynności można sobie darować. Nie jest to wina Linuksa ale producentów komórek, ale nic na to poradzić nie można.

Również wdzięczny temat synchronizacji wygląda pod Linuksem blado, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Modemy GPRS pod Linuksem – sam pisałem na blogu na ten temat – okazuje się, że działa to pod Linuksem całkiem dobrze. Artykuł w Linux+ jest o tyle szczególny, że opisano tam użycie aż 3 urządzeń, które oferują dostęp do sieci po GPRSie. Ubuntu i Mandriva radzą sobie najlepiej w tym zakresie.

Dość o telefonach i PCtach – czas na odtwarzacze muzyczne. Otóż iPod ze stajni Apple może być skutecznie pozbawiony oryginalnego firmware i stać się nosicielem Linuksa. Niestety prace nad alternatywnym softem działają delikatnie mówiąc bez wsparcia Apple, a to niesie za sobą kilka niedogodności. Odsyłam do artykułu, aby dowiedzieć się więcej na temat inżynierii odwrotnej i iPodach.

Kolejny artykuł opowiada o rozkładzie sił na rynku Linuksów wbudowanych – powoli zaczyna wyglądać to tak jak dystrybucje na dekstopy. Nie ma się czym martwić – im więcej tym lepiej, a konkurencja zwykle napędza jakość. Oczywiście większość rynku należy do Javy Micro Edition, ale jest to o tyle śmieszne, że zarówno pod Symbianem jak i Windows Mobilem, a także Linuskem można uruchamiać aplikacje JAVA.

A teraz coś dla ambitnych – Android jako pole do popisu koderów. Dzięki temu artykułowi poznamy podstawy tworzenia aplikacji pod ten system.

Na sam koniec chwila relaksu i rozrywki dzięki grze Teeworlds – myślę że wymagań sprzętowych nie ma ta gra wysokich więc warto się nią zainteresować.

Procek

 

Komentarze zostały czasowo wyłączone...