| Mowa jest srebrem czyli doskonały pomysł na biznes |
Tym razem felieton z pogranicza chemii, marketingu i psychologii - kto nie chce, niech nie czyta :) Srebro - pierwiastek chemiczny należący do metali szlachetnych cechujący się najwyższym przewodnictwem elektrycznym i termicznym. Definicja encyklopedyczna na szczęście nie będzie nam potrzebna w dalszych rozważaniach. Chciałem zwrócić uwagę moich czytelników na medialny boom wywołany powtórnym wynalezieniem koła, a w tym wypadku srebra. Dlaczego to piszę?Nigdy nie ufałem reklamom, ale kiedy na przedmiocie "materiały inżynierskie" (wspaniały przedmiot z świetnym prowadzącym na AGH) zacząłem dostrzegać jak wciska się ludziom gorsze z inżynierskiego punktu widzenia materiały pod pretekstem mody czy ekologii przejrzałem na oczy. Czarę goryczy przelały ostatnio emitowane reklamy kosmetyków z "super-hiper turbo silver power protect". Trochę o bakteriachSrebro ma silne działanie antybakteryjne - jest ono znane od wieków. Najbardziej znanym przykładem niech będą srebrne sztućce - ma ktoś w domu jeszcze widelczyk bądź łyżkę ze srebra? No właśnie nie bardzo, bo: jest to materiał drogi, pokrywa się czarnym nalotem (o którym mowa za chwilę), nie błyszczy się tak jak stal nierdzewna, czyli w skrócie: mało atrakcyjny w dobie wszechobecnego połysku. Cena jest tutaj drugorzędna, bo statystyczna rodzina kupuje komplet sztućców i naczyń raz na całe życie, więc stać ją chyba na inwestycję. Tak czy inaczej srebro nie pozwala się rozwijać bakteriom - sproszkowane było używane podczas wojny jako wspomagający środek opatrunkowy (polecam notatkę na Wikipedii). Niestety tak chętnie używane srebro znikło z chwilą upowszechnienia się stali nierdzewnych i stopów aluminium - obu dla człowieka szkodliwych! Stale nierdzewne oparte o nikiel (na szczęście jest ich coraz mniej) są rakotwórcze, a stopy aluminium - hmm... nie ma dokładnie określonych chorób przez nie powodowanych, w każdym razie zdrowe nie jest. No więc na czy polega działanie w dezodorantach?Dokładnego składu chemicznego producent tego czy innego kosmetyku nam nie zdradzi, ale mechanizm działania jest bardzo podobny jak ten z zasypywaniem ran srebrnym proszkiem podczas I wojny światowej: skóra powleczona srebrem staje się obszarem w którym bakterie nie będą się rozmnażać. To się dopiero nazywa "srebrna zbroja odtrucia" - ochrona przed bakteriami +90 :) Tylko kosmetyki?W telewizji widziałem już reklamy silver: szczoteczek, balsamów po goleniu, dezodorantów. Niebawem przyjdzie czas na proszki do prania, bieliznę czy w końcu produkty spożywcze... Przykład z życia wziętyDziałanie srebra można zaobserwować na męskich palcach serdecznych, które są przyodziane w srebrne obrączki - nie będę wam psuł zabawy. Sami zobaczcie! Srebro dobre w czym więc problem? Problem w tym, że reklamy wmawiają ludziom innowacyjne technologie zawarte w kosmetykach, które są kopią pomysłów powszechnie znanych. Firma X tworzy system "silver protect", który z chemicznego punktu widzenia jest niczym innym jak zastosowaniem bakteriobójczego działania związków srebra. To mniej więcej tak jakbym opracował system "oxygen power" i sprzedawał ludziom butelki z tlenem obiecując, że dzięki wdychaniu ich zawartości będą mieli większego "kopa". Jeśli chodzi o aktywne molekuły srebra to również jest żałosne, kiedy reklama sugeruje nam powstawanie sieci krystalicznej srebra na naszym ciele - niestety przeciętny konsument wiedzę o krystalizacji metali posiada raczej na tyle podstawową, że nie zauważy w tym bzdury. Dla dociekliwych: formowanie się sieci krystalicznej w metalach nie posiadających odmian alotropowych odbywa się wyłącznie przy przechodzeniu z cieczy do stanu stałego, a temperatura krystalizacji srebra to 961 stopni - nie trzeba być geniuszem, aby zauważyć, że nie może zajść to w temperaturze pokojowej. Matowienie i czernienie srebraNiestety na skutek normalnego używania w kwaśnym środowisku zawierającym siarkę na powierzchni srebrnych przedmiotów powstaje ciemny nalot, który jest siarczkiem srebra - nie prowadzi on do korozji tego metalu, ale psuje jego wygląd. Aby temu zaradzić wystarczy po prostu częściej używać srebrnych przedmiotów - są one delikatnie polerowane gdy są w użyciu - doskonałym przykładem jest biżuteria: noszona jest w dobrej formie, nienoszona czernieje. Podobne absurdy?Srebro w kosmetykach to tylko moda - minie sezon, ludzie się znudzą to wielkie koncerny wymyślą zbawienny, mineralny, wzmacniający puder z tlenku tytanu - tylko, że od dawna stosuje się go we większości pudrów, podkładów i kobieta wie co jeszcze. Za kilka lat spodziewajmy się boomu na "titanium white system". Systemy, technologie?!Pan X opracował system Apple Power. Na czym polega? Na rzucaniu jabłkiem o podłogę przed jego zjedzeniem - zapewnia to doskonałe walory smakowe - "wstrząśnięte, nie mieszane". Idiotyczne, prawda? Ale kiedy Ty, drogi kliencie widzisz nowiutką wersję Twojego ulubionego proszku do prania z systemem Duo-Active, który kosztuje tyle samo co poprzednia wersja czyż nie jesteś zauroczony tym produktem? A gdy reklama ukazuje nowy wybielacz z technologią turbo oxygen, czyż to nie piękne? Trzeba zauważyć, że każdy może opracować jakąś technologię, którą potem dumnie nazwie i będzie się nią chwalił w spotach reklamowych. Na przykład ten wpis jest pisany z użyciem systemu x-light - polega on na tym, że piszę na komputerze bez zapalonego światła w pokoju - mistrzowskie, co? Skąd się to wzięło?Wymyślanie problemów i wmawianie ludziom, że są ważne to domena ekologów. "Pralka w klasie energetycznej "A" pozwoli zaoszczędzić na rachunkach za energię elektryczną" - tak, jasne... Mam wyrzucić starą, działającą pralkę tylko dlatego, że nowa WEDŁUG PRODUCENTA jest energooszczędna? Znajomy elektronik wytłumaczył mi jak przyznawane są te klasy energetyczne: Nie ma nad tym dokładnej kontroli, pomiary wykonuje się w tzw. cyklu mieszanym prania gdzie nie jest uwzględnione grzanie wody do 95 stopni i wirowanie na 700 rpm, którymi szczyci się super pralka. Silnik to silnik, grzałka to grzałka - nie da się przeskoczyć pewnych wartości co do poboru prądu. Zabawny cytatTak na koniec, bo wiem, że moi czytelnicy są raczej wrogami obłudy zwanej ekologią: "Jak zobaczycie kiedyś jakiegoś ekologa, który żebrze o pieniądze na ulicy to spakujcie go do samochodu, wywieźcie do wielkiego lasu, zabierzcie mu wszystko (łącznie z ubraniem) wypuście - jak chce żyć w zgodzie z przyrodą to niech sobie radzi w lesie". Coś dla ekologówA to tak na wszelki wypadek gdyby jednak jakiś ekolog zechciał doczytać do tego miejsca: Żyję jak normalny człowiek, nie uważam, że moja egzystencja niesie jakieś zagrożenie dla środowiska - używam elektryczności gdy jej potrzebuje, segreguję (w granicach przyzwoitości) odpady, mam mały ogródek, mam kwiatki w pokoju, chodzę na spacery do lasu, ALE NIE ODDAM ANI GROSZA NA ŻADEN Z WASZYCH FUNDUSZY!!! A o czym to było?No właśnie - o niczym... Felietony pisze się po to, aby zauważyć pewne sprawy, rzeczy, zjawiska, które nas otaczają, ale nie rozkładać je na czynniki pierwsze. Dzięki temu każdy czytelnik ma teraz temat do rozmyślania na najbliższych kilka (dni, godzin, a może lat - to zależy już od niego samego) Procek
|
Prowadzącym ten blog jest od 6 lat Krzysztof "Procek" Ścira - Obecnie student AGH. Blog traktujący o szeroko pojętej IT - można tu poczytać o zagadnieniach związanych z m. in. programowaniem, grafiką, hardware i systemami operacyjnymi. Warto dodać kanał RSS tego bloga do swojego czytnika.[Więcej]