[Procek@Blog /]$ Felietony Nasza klasa? Dajcie spokój!

Recenzje

Reklama

Nasza klasa? Dajcie spokój!
nasza_klasa

Tym razem tempo szybkie, bez wstępu i przygotowania. Chciałem omówić problem promocji czegokolwiek, byle było sensacyjne na przykładzie serwisu nasza-klasa.pl Sytuacja podobna do stylu promocji Microsoftu... Ale na naszym polskim terenie... Co się stało, że nagle nasza-klasa.pl stała się jedną z bardziej popularnych stron w Polsce?

Odpowiedź jest prosta: pogoń mediów za kolejną sensacją. Tak naprawdę, gdyby nie media to wspomniany serwis byłby normalnym portalem społecznościowym z normalną oglądalnością. Nie chcę nikogo oskarżać o korupcję czy coś podobnego, ale gdybym ja miał możliwość aby napisano o moim serwisie w gazecie, to bym z tej okazji skorzystał i pewnie byłbym lepszy od tego śmiesznego wortalu, nakręconego przez media.

Oto przykład, jak bez absolutnie żadnych wartości dzięki ogromnej reklamie można wznieść się na szczyt sławy :/ Ale takie sensacje mają do siebie to, że szybko ucichają i po pewnym czasie nikt nie będzie o tym pamiętał, a serwis padnie, tak jak każdy inny, w którym zamiast konkretów jest wszelkiej maści promocja.

Spójrzmy jak w tym przypadku zadziałała ta machina marketingu: ktoś otwiera małą stronkę o tematyce kierowanej dla dzieci neostrady, ktoś inny wymyśla, że można by to wypromować artykułem w gazecie typu 'nie trać kontaktów'. Pomysł podoba się dzieciom, które zaczynają podszywać się pod ludzi z estrady. Telewizja odkrywa, że można dzięki temu zapełnić czas antenowy i przyciągnąć niektórych telewidzów, bo nowości w programach informacyjnych to taka rzadkość, że działa na widza jak magnes.

Jakiś redaktor, który złapie się brzytwy byle osiągnąć dobry (a raczej niskopoziomowy, ale trendy) materiał postanawia przeprowadzić wywiad z szefostwem tego projektu. Oczywiście kobieta z dużym biustem, która 'na oko' nie wygląda na zbyt zorientowaną w temacie lepiej się prezentuje laikom niż programista PHP. Po wypowiedzeniu kilku słów, które stawiają projekt w dobrym świetle widz jest przekonany: 'O ta pani wie co mówi!'.

A tak naprawdę czytając teraz mój artykuł wie, że dał się wciągnąć w machinę marketingu. Ktoś, kto jedynie oznajmia, że firma pracuje nad systemem zabezpieczeń doskonale wie, że nikt będący w temacie się nie nabierze... Ale edukacja naszego społeczeństwa w tym zakresie leży i kwiczy, więc nie ma się czemu dziwić... Polacy!!! Daliśmy się wszyscy nabrać! Ale czy ktoś mnie wysłucha? Pewnie mało kto, bo mój serwis nie doczekał się takiej reklamy jak nasza-klasa.pl, która nawet złotówki nie wydała na te artykuły i reportaże! To nie jest w porządku! Dziennikarz machiną polskiego rynku? No jasne... Szkoda, że tak podstępnie :(

Gdyby wszędzie zaczęto pisać, że moja strona jest najgorszą, najbrzydszą, najbardziej wulgarną, przesyconą treściami antyspołecznymi i niepoprawną polityczne to byłbym bardzo szczęśliwy :) Nieważne co się mówi. Ważne, że się w ogóle mówi! I to działa... Niestety ;( Zadziałało i to nie raz z Microsoftem, udało się z naszą klasą. Ciekawe co będzie następne? Możne strona ze zdjęciami zużytych gum do żucia... Mnie już nic nie zdziwi.

Na koniec dodam, że naszą klasę widziałem tylko raz w przeglądarce i to był raz za dużo! Konta (stworzonego przez siebie) nie posiadam i mieć nie będę. A jeśli takowe się pojawi to mam prawo wytoczyć sprawę cywilną autorowi serwisu, bo to on odpowiada za treści swojego dzieła!

To by było na tyle. Wracam do 'swojej pracy' i nie robię z tego sensacji na pół Polski! Artykuł pisałem pod wpływem silnych emocji, więc przepraszam za formę... Ale przynajmniej widać, że treść jest prawdziwa, a nie manipulowana tak jak w mediach.

Procek

 

Komentarze zostały czasowo wyłączone...