Windows posiada taką funkcję (jedną z tych 'ciekawszych') która pozornie chroni pliki potrzebne do pracy systemu. Jest to działanie na 100% pozorne, bo jak zaczniemy wywalać pliki z folderu Windows to kilka z nich system faktycznie będzie chronił, ale innych już nie...
Efekt jest taki, że system nie 'przeżyje' restartu... Tu pojawia się pytanie: 'Po co taka funkcja, jeżeli i tak nie działa???' No, cóż pewnie nikt mi na to pytanie nie odpowie.
Celem artykułu jest pokazanie, że nie warto ufać w tego typu rozwiązania, gdyż są po prostu zawodne. Nie wiem czy to aż taki wielki problem zrobić listę plików i chronić tylko pliki z tej listy.
Jeżeli folder Windows zapchałby się jakimiś śmieciami to można zrobić czyszczenie - usunięcie wszystkich plików z folderu Windows z wyjątkiem tych z listy. Czemu tacy niby wielcy programiści nie wpadli na taki pomysł? Ja jestem tylko początkującym programistą/hobbystą, a potrafiłem wymyślić coś takiego, oni jednak tego nie zauważyli.
Oczywiście problemy byłyby z aktualizacją, ale wraz z łatkami można dawać aktualną listę plików. Nie wiem czy ktoś to wykorzysta, ale myślę, że taka koncepcja ochrony plików jest (przynajmniej z założenia) efektywna.
Na koniec podsumowanie: Nie próbujmy usuwać plików z folderu Windows, mając nadzieję, że nie usuniemy tych potrzebnych (choć niby tak powinno być), wywalając te niepotrzebne.
Jest jedna rzecz, której możemy ufać w Windowsie: jeżeli będziemy go ekstremalnie używać to bądźmy pewni, że kiedyś się nie uruchomi...
Procek
| « poprzednia | następna » |
|---|
Prowadzącym ten blog jest od 6 lat Krzysztof "Procek" Ścira - Obecnie student AGH. Blog traktujący o szeroko pojętej IT - można tu poczytać o zagadnieniach związanych z m. in. programowaniem, grafiką, hardware i systemami operacyjnymi. Warto dodać kanał RSS tego bloga do swojego czytnika.[Więcej]