Kupując pendrive możemy spotkać się z dodatkową funkcjonalnością - wsparciem technologii U3. Zespół U2 z pewnością wszyscy znają, ale co kryje się pod 50% większym numerkiem? Ktoś znów chce nas zaskoczyć? Otóż niektóre pamięci Flash pozwalają na zainstalowanie na nich aplikacji dzięki któremu możemy wyposażyć się w rozbudowaną platformę programową. Czy jest to użyteczne, a może to tylko zabieg marketingowy? Postaram się odpowiedzieć na te pytania w niniejszym wpisie.
Stworzenie platformy U3 to zasługa firmy Sandisk, ale również produkty innych firm potrafią obsłużyć wspomniane środowisko instalacji programów. Nie bardzo wiem jak nazwać owe U3 - nie jest to ani system operacyjny, ani też zwykły program pod platformę Windows. Jest to pewnego rodzaju hybryda łącząca zarządzanie oprogramowaniem przy zerowej ingerencji w macierzysty system na którym jest uruchamiana. Niestety działa to tylko w systemach Windows co pogarsza użyteczność.
Starszym i bardziej uniwersalnym rozwiązaniem jest platforma PortableApps. Działa ona podobnie, jednak różni się zasadniczo budową od U3. Programy wydawane jako Portable nie muszą być instalowane, mogą być uruchamiane z kopii na dowolnym nośniku: dysku, pendrive, a nawet na płycie CD! Niektóre z nich z powodzeniem będą działać w Linuksie, bo albo pomoże nam Wine, albo mają wersje natywne pod ten system. Powiem więcej! Większość tych programów wywodzi się z systemu Linux. PortableApps.com to witryna, która zawiera pokaźną bazę programów w przenośnej wersji. Znaleźć tam można takie delicje jak: XAMPP, Inkscape, GIMP, Firefox, OpenOffice i wiele, wiele innych. Pobrać możemy również aplikację podobną do U3 Launchpad pozwalającą na wygodne uruchamianie programów.
Ta platforma zapowiada się jeszcze ciekawiej od PortableApps, gdyż posiada znacznie więcej aplikacji i nacisk położono tutaj na upakowanie jak największej liczby programów w najmniejszej możliwej przestrzeni dyskowej. Nie znajdziemy więc tutaj np. dość ciężkiego OpenOffice'a.
Jak wcześniej wspomniałem, programy w wersji przenośnej nie majstrują przy ustawieniach naszego systemu, więc jeśli mamy zamiar wypróbować jakieś nowe rozwiązanie to nie ma potrzeby go instalować tylko pobrać wersję portable, wypakować używać i zadecydować: chcę tego używać czy rezygnuję? A to wszystko bez konsekwencji w postaci śmieci w rejestrze. Baza tych programów jest naprawdę ogromna, a bardzo miłe jest to, że w większości to programy otwarte, na licencji GPL.
Wydawać by się mogło, że wszystko przemawia za PortableApps, ale istnieją programy, które mają odmianę wyłącznie na U3. Takim przykładem jest avast!, który został napisany niemal od nowa specjalnie dla U3 - nowy interfejs, duża szybkość działania i nieco inne mechanizmy uruchamiania. Na napędach obsługujących U3 możemy stworzyć zaszyfrowaną partycję, którą możemy zabezpieczyć hasłem. Owszem istnieją takie rozwiązania również dla zwykłych napędów pendrive, ale wymagają instalacji osobnego oprogramowania. Problem pojawia się niestety w systemach starszych niż Windows 2000, Linuksach i na MacOS - do zaszyfrowanej partycji nie będziemy mieć tam wcale dostępu, a szkoda...
Trzeba przyznać, ze dodanie gratis obsługi platformy U3 mogło tylko pomóc firmie Sandisk. Niestety rozwiązanie to nie jest zbyt popularne i tak naprawdę nawet osoby handlujące pendrive'ami nie są często przekonane czy warto się chwalić obsługą U3. Podobnie jak w przypadku PortableApps często pojawiają się kłopoty z zapisaniem konfiguracji programu na napędzie więc zmuszeni jesteśmy używać surowej, nieskonfigurowanej wersji każdego programu. Coś co może pocieżyć to fakt, że napędy z i bez obsługi U3 są w jednakowej cenie. Dodatkowy bajer za 0zł - ja w to wchodzę...
Kiedy kilka lat temu pisałem o przesiadce z dyskietek FDD na pendrive nie wiedziałem, że wyprą one z rynku nawet płyty CD. Pamięci pendrive stały się tak popularne, że przenośne wersje programów to nie jedyne rozwiązanie skierowane do ich posiadaczy. W sieci możemy znaleźć dystrybucje Linuksa przeznaczone do instalacji na Pendrive'ach czy programy pozwalające na synchronizację danych przy pomocy tych "wtyczek pod USB". Zachęcam do testowania różnych rozwiązań, bo nic nas to nie kosztuje - zawsze taką pamięć możemy sformatować.
Procek
| « poprzednia | następna » |
|---|
Prowadzącym ten blog jest od 6 lat Krzysztof "Procek" Ścira - Obecnie student AGH. Blog traktujący o szeroko pojętej IT - można tu poczytać o zagadnieniach związanych z m. in. programowaniem, grafiką, hardware i systemami operacyjnymi. Warto dodać kanał RSS tego bloga do swojego czytnika.[Więcej]