Na łańcuszki w stylu 'Wyślij to do 5 znajomych' nie daje się nabrać, jednak niestety kilka razy zdarzyło się mi wpaść w sidła takiego głupiego sposobu generowania ruchu w sieci... Jak z tym walczyć? Najlepszym sposobem jest brak reakcji.
Autorom takich głupich pomysłów chodzi zwykle o generowanie ruchu w sieci i jeśli zaczniemy z tym czynnie walczyć to nie wyniknie z tego nic poza tym, że zaczniemy wysyłać maile, SMSy, wiadomości na GG i tym samym damy się złapać w sidła łańcuszków.
Pomysłodawcy nie mają skrupułów i często gdy czytam takie głupie żarty dłoń sama zaciska mi się w pięść i gdybym tylko dorwał takiego dowcipnisia, to marny byłby jego los... Wiadomości na GG w stylu 'Jestem matką śmiertelnie chorego dziecka, jeśli nie wyślesz tej wiadomości do 3 osób ono może umrzeć' są bulwersujące! Niestety wielu osobom mięknie serce i dają się nabrać na taki debilny kawał.
Chciałbym tutaj rozwiać wszelkie wątpliwości na temat przesyłania jakiś informacji i cudownej mocy tego zjawiska! Nie można nikomu pomóc przez wysłanie kopii takiego maila czy wiadomości GG! A osoby potrzebujące pomocy nigdy nie używają takich metod jak wiadomości: 'Jestem inwalidą bez pracy, nic dziś nie jadłem jeśli możesz to przelej parę złotych na konto: itd.'. Najgorsze jest to, że wiadomości działające na naszą dobroć i wrażliwość całkowicie nas otumaniają :(
O ile żart studentów w stylu 'Roześlij ten dowcip innym studentom, bo nie zaliczysz roku' jest humorystyczny i nie warto się nim przejmować, to powoływanie się na biednych i umierających jest moim zdaniem naruszeniem wszelkich zasad moralnych. Może kiedy te osoby spotka nieszczęście to wtedy czegoś się nauczą... W tym miejscu nie życzę nikomu źle, pragnę jedynie spojrzeć na ten problem z perspektywy naruszania porządku publicznego.
Generowanie ruchu w sieci powinno być traktowane na równi ze spamowaniem. Kiedyś dostałem SMSa z informacją, że przy doładowaniu konta kwotą 25zł dostanę dodatkowych 50zł. Najgorsze jest to, że w pośpiechu nie zwracam uwagi na nadawcę, gdy nie mam go w książce telefonicznej... Dałem się nabrać i to moja głupota :(
W walce z łańcuszkami i naciągaczami pomocne staje się podejrzliwe myślenie i ignorancja w pewnych przypadkach. Naprawdę nie warto się przejmować głupią wiadomością mówiącą, że jeśli jej nie wyślemy to spotka nas nieszczęście. Akcja 'Schowaj babci dowód' przed ostatnimi wyborami również mnie poirytowała! Dzięki mediom i redaktorom, którzy zawsze znajdą jakiś idiotyczny temat, a potem za wszelką cenę chcą zrobić o tym reportaż akcja nabrała rozgłosu i była sprawcą dużego zamieszania w sieci.
Nie lubię łańcuszków! I tak się składa, że nie tylko ja jestem tego zdania :) Coraz więcej doświadczonych internautów walczy z tym zjawiskiem. Czy skutecznie? Okazuje się, że tak, bo na dziś dzień w Polsce są przynajmniej 2 osoby, które nie 'bawią się' w tego typu rozrywki: Adriano z 7pl.pl i ja :)
Procek
| « poprzednia | następna » |
|---|
Prowadzącym ten blog jest od 6 lat Krzysztof "Procek" Ścira - Obecnie student AGH. Blog traktujący o szeroko pojętej IT - można tu poczytać o zagadnieniach związanych z m. in. programowaniem, grafiką, hardware i systemami operacyjnymi. Warto dodać kanał RSS tego bloga do swojego czytnika.[Więcej]