| Software Developer Journal - numer 4 (Kwiecień 2009) |
![]() SDJ w kwietniu przywita nas świeżą okładką, która co prawda nie kojarzy się bezpośrednio z wiosną, ale z pewnością błękit nieba w tym kolorze coraz łatwiej dostrzec. Wśród tak pogodnego nastroju pojawiają się nowości na rynku software: Nowa propozycja Microsoftu na rynku komórek, na tym samym polu pojawił się na dobre Google. Windows 7 będzie Linuksem? Raczej nie, ale wyglądem nie ma szans nawet na nawiązanie walki z dobrze ustawionym KDE. Mac ma już 25 lat co z pewnością jest wzruszające dla amatorów jabłkowych komputerów. Nie będę się dłużej rozwodził nad aktualnościami, choć jak zawsze jest ciekawie. Przejdźmy do sedna numeru... Biblioteka Qt jest już prawie legendarna jeśli chodzi o programowanie wizualne i SDJ pomoże nam w tym miesiącu w poznaniu tej wspaniałej biblioteki, która jest już pełnoletnia. Jak na swoje lata ma się bardzo dobrze i wchodzi w drugą młodość. Z jej praktycznym wykorzystaniem nie będziemy mieć kłopotów, bo w artykule znajdziemy potężne ilości przykładowego kodu, który pozwoli nam w lepszym zrozumieniu tematu. O Fleksie było już jakiś czas temu głośno w SDJ, ale tym razem zajmiemy się dość praktycznym zastosowaniem tej technologii. Technologii, która bije na głowę Silverlight, o którym jest kolejny artykuł. Bardzo ciekawe, że SDJ nie narzuca jednego rozwiązania tylko podaje alternatywę - ma to bardzo pozytywne skutki w rozwoju aplikacji internetowych. Tuż po nieco męczącym artykule o wytworze Microsoftu znajdziemy płytkę z kilkoma przydatnymi drobiazgami. W tym miesiącu to właśnie zawartość płyty będzie niespodzianką w mojej recenzji. Kolejną prezentowaną technologią w tym numerze jest WebSphere sMash produkcji IBM. Jestem o tyle nieszczęśliwy, że może i takie twory prowadzą do powstania ciekawych gotowych rozwiązań, ale w moim zawodowym doświadczeniu zauważam, że na im niższym poziomie programowania pracujemy tym lepiej dla końcowego produktu. Zabawa z bibliotekami, wtyczkami, dodatkami owszem, znacznie przyspiesza pracę, ale w końcowym rozrachunku znacznie ją komplikuje. Powiało nutą ostrego programowania i to nawet dobrze, bo kolejny artykuł właśnie programowania dotyczy. Nawyki programisty mają z koderów wyciągnąć dodatkowe 30% mocy bez zużycia podzespołów samego zainteresowanego. Dość ciekawa koncepcja, ale zapomniano, że choć istotnie dobrze zorganizowana praca bywa wydajniejsza, to w dłuższym okresie jest nużąca i staje się udręką. Wtedy nic z pasji - zostaje wyłącznie chęć zysku. Ryzykuje stwierdzenie, że ten artykuł jest przeznaczony wyłącznie dla wklepywaczy kodu, a osoby, które błyskają nowatorskim systemem działania z pewnością zostaną zniszczone przez poukładanie swojego życia zawodowego. Kolejny artykuł obsługuje diagramy klas - niezbędne pomoce każdego programisty, szefa, projektanta większych, ale nawet też mniejszych projektów informatycznych. Kolejne trzy artykuły opowiadają kolejno o: ciągłej integracji - kiedy robimy dużą aplikację i chcemy mieć ciągle gotową wersję; serwer integracyjny - jeśli chcemy przykładowo połączyć pracownię projektową z halą produkcyjną; błędach, które popełniają testerzy - aby nie dać sobie wejść na głowę ze względu na to, że aplikacja działa dobrze, ale nie podoba się to testerowi. Z ciężkiej tematyki wielkiego programowania przeskakujemy do niewątpliwie dużo milszej - walki Androida z Javą - starcie nr. 2. Brzmi to jak tytuł filmu, ale dotyczy spraw, które dotykają każdego z nas, bo komórkę z mobilną Javą ma teraz większość ludzi. JavaFX - cóż to takiego? Z założenia dość przełomowa i ciekawa technologia, która powinna wejść do użytku jak najszybciej. W praktyce - kolejna ciekawostka, z której pewnie nic nie wyjdzie, albo pozostanie w marginalnym użyciu. Felieton w tym miesiącu uważam za totalną klapę... Z całym szacunkiem dla autora tego tekstu, ale po przeczytaniu połowy streszczenia jakiegoś filmu nie miałem ochoty dojść do końca. Chyba muszę napisać znów jakiś felieton dla SDJ, bo ostatnio jest to sztuka zbyt wysokich lotów - mało kto zrozumie o co chodziło... SDJ to prasa techniczna i na sztukę i popisy dziennikarskie nigdy nie było tu miejsca.
Procek
|
Prowadzącym ten blog jest od 6 lat Krzysztof "Procek" Ścira - Obecnie student AGH. Blog traktujący o szeroko pojętej IT - można tu poczytać o zagadnieniach związanych z m. in. programowaniem, grafiką, hardware i systemami operacyjnymi. Warto dodać kanał RSS tego bloga do swojego czytnika.[Więcej]