| Wentylacja |
Nie ma chyba forum dyskusyjnego, czasopisma komputerowego, czy wortalu informatycznego, na którym nie pojawiłby się temat wentylacji. W poradnikach na temat overclockingu często pojawiają się zdania typu: 'Kupujemy lepszy wiatraczek, pastę termoprzewodzącą itd.' - na co wydamy majątek biorąc pod uwagę, że wydając trochę więcej mielibyśmy nowszy i lepszy podzespół. Jednak nie overclocking jest tematem tego artykułu, dlatego już podaję kilka rad, które poprawią wentylację za 0zł (słownie: zero złotych ;)) : Odkurzanie komputeraOdłączmy wszystkie kable od jednostki centralnej (szczególnie pamiętajmy o zasilaniu!) Zdejmijmy obudowę (uwaga na plomby gwarancyjne!) Użyjmy odkurzacza działającego na słabej sile ssania (uwaga na zworki i inne drobne rzeczy) Jeżeli coś jest brudne a odkurzacz nie pomaga, użyjmy spirytusu (wystarczy denaturat - dużo tańszy) Modyfikacje obudowy typu towerNie bójmy się użyć nożyc do metalu - boczne ścianki obudowy typu tower standardowo mają za małe wloty powietrza. Najlepiej w bocznej ściance wykonać kilka większych otworów w okolicach przedniego, dolnego rogu, jeżeli jednak nie chcemy używać nożyc czy piłki do metalu, polecam wkrętarkę akumulatorową z wiertłem do metalu (może być 12mm). Zróbmy kilka takich dziurek (kwadrat 5x5 będzie wyglądał bardzo modnie ;)). Aby powstałe w ten sposób otwory nie wyglądały brzydko, wygładźmy cięcia okrągłym pilnikiem. Jeżeli nadal jest nierówno, możemy użyć taśmy przeźroczystej i okleić brzegi cięć. W większości zasilaczy, osłona wiatraczka wykonana jest z grubej blachy, tworzy to tzw. Grill, który skutecznie chroni wiatraczek, a przy okazji równie skutecznie hamuje transport ciepłego powietrza na zewnątrz. Jeżeli używamy komputera w normalny sposób tzn. tył obudowy nie jest narażony na różne wpadające na niego małe przedmioty, to możemy wyciąć ten grill. Aby to zrobić musimy wyciągnąć zasilacz z obudowy (odpiąć go też od płyty głównej!), następnie go rozkręcić. Wyciągnijmy wiatraczek z miejsca, w którym się znajduje (nie urwijmy przewodów!). Wnętrze zasilacza posprzątajmy odkurzaczem. Grill trzyma się tylko w czterech punktach (jeżeli kształt grilla to X z krążkami na środku) tylko cztery cięcia i gotowe! Nie ma już grilla, trzeba jeszcze podszlifować troszkę pilnikiem (uważajmy aby nie pozostawić drobinek metalu w zasilaczu! - możemy dla pewności użyć odkurzacza) i gotowe! W okresie letnim najlepiej ściągnąć jedną boczną ściankę obudowy (jeżeli mamy biurko z specjalnym miejscem na jednostkę centralną). Kiedy upały miną odkurzmy komputer w środku i załóżmy boczną ściankę. Odpowiednie umiejscowienie podzespołów komputera w obudowieW sklepach komputerowych monterzy często wkładają HDD pod stacje dyskietek, co jest błędem, ponieważ dysk twardy rozgrzewa się do znacznych temperatur. Jeszcze gorzej jest w sytuacji kiedy kupimy drugi dysk twardy – gdzie do przykręcić? Niestety w tym przypadku będziemy skazani na wydatek ok. 15 złotych: Na allegro (w sklepach komputerowych trudno to dostać) kupujemy tzw. 'sanki' czyli prowadnice na dysk z 5,25 na 3,5 cala. W komplecie dostaniemy śrubki :) Najpierw przykręcamy sanki do dysku, następnie całość wkładamy w otwór 5,25 cala i przykręcamy tak samo jak napęd CD. Jeżeli mamy cztery otwory na 5,25 cala i dwa napędy oraz dwa dyski rozplanujmy to tak jak na rysunku poniżej. W zaślepkach możemy wywiercić wloty co pozwoli na lepszą wymianę ciepła. Jeśli mamy np. dwie karty PCI, a cztery sloty na płycie głównej to jedną kartę włóżmy do pierwszego slotu, a drugą do czwartego. Karty nie będą grzały się nawzajem. Nie pozwólmy, aby kable (zwłaszcza taśmy IDE) blokowały dostęp powietrza go poszczególnych elementów. Poukładajmy je tak aby były w jednym miejscu i nie były poplątane. Warunki w jakich pracuje komputerNie przesadzajmy z temperaturą w pokoju, w którym mamy nasze 'stanowisko pracy' ;) w lecie często wietrzmy pomieszczenie, a w zimie nie ustawiajmy grzejnika na FULL. Temperatura ok. 20'C powinna być dobra zarówno dla nas jak i komputera. Uważajmy na nadmierną wilgoć. To nie zdrowe dla ludzi i również elektroniki. Myślę, że dzięki tym radom komputer będzie pracował lepiej, a wy będziecie zadowoleni, bo zrobiliście to bez nakładów finansowych. Olej transformatorowyJest jeszcze jedna metoda chłodzenia wnętrza komputera. Wcale nie chodzi o ciekły azot - jest to zbyt niebezpieczne i kosztowne jak na domowe warunki. Nie chodzi mi również o chłodzenie wodne z gotowych zestawów - umówmy się: jest to tylko drogi bajer do lansowania własnej osoby, a nie chłodzenia naszego blaszaka. Chodzi o chłodzenie olejowe - nie używa się do tego celu zwykłych olejów tylko olej o specjalnej czystości, który nie posiada jonów mogących przewodzić prąd elektryczny - mowa o oleju transformatorowym. Jest to rozwiązanie, które chroni nasz komputer przed przegrzaniem, spaleniem, zwarciem itd., ale posiada również kilka drobnych wad. Obudowę musimy umieścić w czymś w rodzaju akwarium, które zalewamy olejem transformatorowym do środka wkładamy obudowę ze wszystkimi komponentami za wyjątkiem napędu CD i czytników kart pamięci. Musimy pamiętać, że to co wkładaliśmy do oleju musi być względnie elektrolitycznie czyste. Olej ma tą przewagę nad wodą destylowaną, że ma zdolność do gaszenia łuku elektrycznego więc przeskok iskry w takim środowisku jest niemal niemożliwy. Jak podaje wikipedia olej transformatorowy jest toksyczny - ten fakt skutecznie uniemożliwia nam zastosowanie tej sztuczki w desktopie. Wyjścia mamy 2: szukamy wysokiej jakości oleju, który nie będzie szkodliwy dla człowieka lub robimy idealnie szczelne akwarium - tylko jak poprowadzić stamtąd wtedy przewody na zewnątrz? Temat daje duże możliwości i zachęca do myślenia... Procek
|
Prowadzącym ten blog jest od 6 lat Krzysztof "Procek" Ścira - Obecnie student AGH. Blog traktujący o szeroko pojętej IT - można tu poczytać o zagadnieniach związanych z m. in. programowaniem, grafiką, hardware i systemami operacyjnymi. Warto dodać kanał RSS tego bloga do swojego czytnika.[Więcej]